qBlog Quadina w świecie PHP

3gru/132

MINT 16 – podejście do linuxa numer …

Ci którzy mnie znają wiedzą, że co jakiś czas mam podejście do linuxa jako system nie wirtualizowany. Powody są różne, ale najeczęściej mam tyle pracy do zrobienia, że muszę zająć się czymś innym :) MINTa zwykle odrzucałem z tego powodu, że wolałem czystszego Ubuntu. Właściwie to nie wiem dlaczego, ale chyba dlatego, że system "czyściejszy" powinien być lepszy. Po instalacji MINTa 16, a właściwie MINTa 15 przeżyłem niejako pewien szok.

Linux zawsze mnie odstraszał z tego powodu, że nie dało się go przystosować do moich nawyków i przyzwyczajeń w czasie, który byłem w stanie na to poświęcić. Jednak nie sama konfiguracja sprawia mi zazwyczaj trudność co instalacja niektórych pakietów. W poprzednich wpisach o Sabayonie pisałem, że nawet trudno było skompilować najnowszego PHP, nie wspominając już o uruchomieniu środowiska JetBrain.

Zainstalowałem MINTa 15, wszedłem w manager pakietów i wybrałem kilka podstawowych aplikacji. Z konsoli książkowo purgowałem openjdk i zainstalowałem te od Oracla, które są wymagane do JetBrain i już po 5 minutach miałem gotowe środowisko. Zdarzyło mi się to pierwszy raz :)  Zainstalowałem SkypeTab i Wine, Chromium oraz VirtualBoxa. Wszystko instaluje się tak jak powinno na innych systemach - bez ingerencji użytkownika :)

Nie pozostaje mi nic innego jak pochwalić developerów MINTa za wykonaną pracę.

Zakres tematyczny: Narzędzia Dodaj komentarz
Komentarze (2) Trackbacks (0)
  1. Ale przecież na ubuntu też to działa (poza możliwością customizowania środowiska)

  2. Ja nie mówie, że nie działa. Tylko na ubuntu zanim środowisko skonfigurowałem minęło trochę błędów, które trzeba było wygooglać. Tutaj po prostu „książkowo” przeleciałem instalację bez najmniejszego nawet zająknięcia :) To pierwszy taki linux z którym się spotkałem :)


Leave a comment

Brak trackbacków.