qBlog Quadina w świecie PHP

21lis/122

Nowy HP ProBook 4340s (C4Y30EA)

Trochę trwało zanim się zdecydowałem na nowego laptopa, ale wreszcie wybrałem i jestem bardzo zadowolony.

Przy wyborze nie uciekło się bez długich debat na temat kryteriów jakie powinienem przyjąć przy ocenianiu sprzętu do 3000 zł. Ostatecznie wykreowały się 3 główne kryteria: Wyświetlacz powyżej 12" ale poniżej 15" czyli oscylowanie w największej grupie 13,3"i 14,1". Drugim parametrem był procesor - koniecznie chciałem jakiś produkt Intela i głównie przebierałem w Core i5. Dzięki testowi na cpubenchmark dostałem wyniki różnych procesorów w różnych testach. Ostatnim parametrem technicznym była ilość portów USB 3.0. Tutaj w niejednej osobie wywołałem zdziwienie, ale już tłumacze. Mam kilka urządzeń z tym złączem, między innymi dyski. Przy zamiarze wymiany dysku w laptopie na SSD, porty takie do szybkiego transportu danych na dyski zewnętrzne to bardzo ważna kwestia.

Dzięki temu przechodząc po różnych wyszukiwarkach jak ceneo, skąpiec czy wyszukiwarki w dużych sklepach komputerowych, udało mi się wykreować listę interesujących mnie laptopów.

Link do google docs.

Na najwyższych miejscach stanęły 3 laptopy Lenovo, jednak z własnych przekonań nie chciałem kupować sprzętu tej marki. Toshiba odpadła przy jej oglądaniu w jednym z sieciowych sklepów - niestety wygląd i wykonanie było po nie warte nawet połowy ceny jaką trzeba było za nią zapłacić. Kolejną na liście marką było HP i na tym też mój główny wybór się zatrzymał. Niestety nie było możliwości oglądnięcia go w żadnym Wrocławskim sklepie, więc z duszą na ramieniu zamówiłem go w najtańszej ofercie wyszukanej w ceneo.

Tutaj należą się ogromne pochwały dla sieci NeoNet, która sprowadziła mi ten specyficzny jak się okazało model bezpośrednio od dystrybutora bez zaliczki w ciągu 2 dni. Z tego co się dowiedziałem od pracowników, to miałem duże szczęście, bo złożyłem zamówienie w ostatniej chwili podczas pakowania dla nich transportu.

No i udało się, dostałem 13,3" HP ProBooka z procesorem i5-3210M o taktowaniu 2,5Ghz z opcją turbo do 3,1Ghz, HyperThreadingiem i wszystkimi opcjami wirtualizacyjnymi jakie bym potrzebował. Trzy porty USB 3.0 i jeden 2.0 - wszystkie umiejscowione po dwa w chyba najwygodniejszym miejscu, czyli po bokach przy przedniej części. Dodatkowo standardowe chyba wyjścia VGA i HDMI, nagrywarkę DVD i czytnik kart pamięci.

Pierwsze wrażenie z oglądania rewelacyjne. Aluminiowa obudowa bardzo sztywna po stronie jednostki jak i monitora. Klawiatura z nie pomniejszanymi sztucznie klawiszami oraz touchpad nie wymagający dużej siły do żadnej operacji. Póki co nie widzę, żadnych uchybień w konstrukcji i trudno mi przewidzieć z czym będę miał przeboje w trakcie jego używania.

Załączony domyślnie Windows 8 Professional jest bardzo dobrze dostosowany do sprzętu - nie brakuje żadnych sterowników i wszystko od samego początku działało tak jak należy. Pierwszy Windows Update zwrócił jedynie 3 poprawki - jedna z definicjami wirusów i dwie poprawki do obsługi procesora Intel coś tam coś tam :)

Z rzeczy, które są dla mnie absolutnie rewelacyjne to czytnik linii papilarnych. Do tej pory korzystałem z wielu laptopów z takim czytnikiem, ale niestety nie nadawały się one do użytku "produkcyjnego" ze względu na czas reakcji jaki był wymagany do odczytania mojego palca. W ProBooku 4340s na reakcję właściwie się nie czeka. Zaraz po opuszczeniu czytnika przez palec dochodzi do autoryzacji.

Tak więc zakup 2kg laptopa wielkości połowy ryzy papieru A4 uważam za udany. Jak coś mi się przestanie podobać, to na pewno o tym napisze :)

Zakres tematyczny: Narzędzia Dodaj komentarz
Komentarze (2) Trackbacks (0)
  1. Lubie to!:D

    Mogles wrzucic jakies fotki do posta i wiecej o windows 8 :)

  2. O Windowsie 8 będzie oddzielny post. I będzie też pościk ze zdjęciami gdzie dokładnie pokaże rzeczy, które mi się podobają, bądź nie podobają lub po prostu zwróciły moją uwagę :)


Leave a comment

Brak trackbacków.